Opis
Rewelacyjny plecak skiturowy Gregory Targhee 32 zarówno dla pań, jak i dla panów, zarówno na narty, jak i snowboard… I na całą masę reszty zimowego sprzętu, bo Targhee bierze na siebie wszystko – łącznie z Twoją wygodą!
Nadrzędna myśl, z jaką marka Gregory wchodziła na rynek outdoorowy była taka, że plecak nie ma być przez Ciebie noszony – ma iść razem z Tobą. Ma być tak wygodny, by posiadanie koniecznego bagażu na plecach w niczym nie przeszkadzało, nie generowało dyskomfortu. I dotyczy to także plecaków zimowych, między innymi doskonale już znanego modelu Targhee. System nośny Vertflex jest usztywniony ramą ze stopu aluminium i na tyle stabilny, by zapewnić Ci wygodę podejścia z całym sprzętem zimowym na plecach, ale też na tyle mobilny, by pozostawić ci radość szalonego, swobodnego zjazdu.
Wokół panelu tylnego biegnie zamek, za którym kryje się dostęp do całej zawartości komory głównej. Sęk w tym, że najważniejsze znajduje się na zewnątrz: miejsce do mocowania nart (A lub diagonalnie) lub deski (diagonalnie). Dołączony (ale czekający na swoje zadanie w ukryciu) pokrowiec na kask, do tego sprytna kieszeń na gogle (na górze plecaka) i mocowanie czekana. Jest też miejsce na system nawadniający, w większości poprowadzony wewnątrz plecaka i izolowany. A! Jeszcze frontowa kieszeń na lawinowe ABC – łopatę, sondę i detektor. Tak – Targhee to jeden z tych plecaków, o których śmiało można rzec: wszystkomający!
Plecak Gregory Targhee 32 – wymagania duże, zagrożenia wysokie, materiały konkretne!
Sam fakt troczenia tak dużej ilości stosunkowo ciężkiego sprzętu na zewnątrz plecaka wymaga wręcz zastosowania konkretnych materiałów. W tym wypadku Gregory postawił na Cordurę o gęstości liniowej włókna aż 1000 denierów. Niżej czeka… podwójne dno. Łatwe w obsłudze (nawet orękawiczkowanymi dłońmi) są solidne klamry z anodowanego aluminium. Całość nie dość, że solidna na tyle, by pochwalić się dożywotnią gwarancją, to jeszcze wykorzystująca materiały z recyklingu. Nic dziwnego, że Targhee nie od dziś jest zimowym szlagierem w arsenale Gregorego!
Gdzie i kiedy się przyda?
Na skiturach i freeridzie (narty/deska)
Wyjątkowy, bo…
…dzięki sprawdzonemu usystemowi nośnemu zapewnia wygodę nawet przy troczeniu dużego sprzętu
Niewidoczne, ale ważne:
Ślad węglowy został znacznie zmniejszony – nawet do 42%
Plecak skiturowy Gregory Targhee 32 w skrócie:
- przystosowany dla kobiet i mężczyzn (unisex)
- miejsce do mocowania nart (w kształ litery A i na froncie) oraz snowboardu (na froncie)
- miejsce na czekan
- chowany pokrowiec na kask
- system nośny Vertflex sprawdza się na podejściach i podczas zjazdów
- możliwość regulacji środka ciężkości za pomocą dociągania szelek
- rozłożysty i sprężysty pas biodrowy
- panel tylny usztywniany ramą ze stopu aluminium
- szeroki dostęp do komory głównej (przez tylny panel)
- na szczycie kieszeń na rzeczy podręczne, np. gogle
- kieszeń na froncie przeznaczona na abc lawinowe
- dwie kieszenie na pasie biodrowym
- gwizdek alarmowy przy pasie piersiowym
- materiały częściowo pochodzą z recyklingu
- bardzo wytrzymały mechanicznie
- z dożywotnią gwarancją
- ma podwójne dno
- system hydracyjny poprowadzony głównie wewnątrz i dodatkowo izolowany
ROZMIAR PLECÓW S
Pojemność: 32 l
Masa: 1,47 kg
Nośność: 20,4 kg
Materiał główny: nylon o gęstości liniowej włókna 1000 denierów
Materiał dna: nylon o gęstości liniowej włókna 210 denierów (podwójne)
Wyściółka: poliester w 40% pochodzący z recyklingu, gęstość liniowa włókna 135 denierów
Elementy tylnego panelu: pianka EVA, HDPE, rama ze stopu aluminium 7001





